Dla mnie wiosna rozpoczęła się dopiero dzisiaj, dopiero dzisiaj pojawiło się słońce a wraz z nim "Pani Wiosna".
Lemon curd. Jedno słowo... Pycha!
Obłędnie cytrynowy, wiosenny, budyniowy krem. Tak słoneczny jak promienie, które wpadają przez okno do kuchni. Smakuje niemal jak cytrynowa mamba, cudownie. Z przepisu znalezionego u Dorotki.
Składniki:
•sok wyciśnięty z 3 cytryn i skórka z nich otarta
•2 żółtka•2 jajka
•200 g cukru
•1 łyżka mąki ziemniaczanej (dodałam czubatą łyżkę)
•1 łyżka oliwy (dodałam 1 łyżeczkę)
Wszystkie składniki (oprócz oliwy) umieścić w garnuszku i zagotować, mieszając. Pogotować, mieszając, przez 2 minuty. Jeśli będą grudki przetrzeć przez sitko lub zmiksować blenderem. Dodać oliwę i znów pogotować przez 2 minuty.
Umieścić w słoiczku. Można przechowywać w lodówce do tygodnia czasu.
Smacznego!
